Polak bardziej wybredny, czyli jakimi jesteśmy klientami?

Polak bardziej wybredny, czyli jakimi jesteśmy klientami?

Pamiętasz jeszcze czasy, kiedy pojawiło się pierwsze centrum handlowe? Warszawa i kilka innych miast miało swoim mieszkańcom do zaoferowania coś, co znali już obywatele zachodnich państw. Wygoda kupowania a przede wszystkim dostęp do wielu towarów były prawdziwym szokiem. Kupowaliśmy wszystko, często bezrefleksyjnie. Jak wygląda to teraz?

Nadrabianie zakupowych zaległości

Dlaczego tak bardzo polubiliśmy centrum handlowe Warszawa, ale też inne miasta przyniosły nam dzięki tym obiektom nową jakość. Ci, którzy jeszcze pamiętają puste półki sklepowe, nagle znaleźli się w nowej rzeczywistości. Wszystkiego było pod dostatkiem, wystarczyło mieć pieniądze na zakupy. Doskonale wyczuły to zachodnie marki, które oferowały polskim klientom towar dyskusyjnej jakości. Na tamtym etapie nasza świadomość konsumencka była jednak zbyt mała, żeby wyczuć manipulacje. Kupowaliśmy więc produkty na granicy terminu przydatności do spożycia. Ubieraliśmy się w sieciówkach, oferujących nam jedynie ułamek swoich kolekcji.

Zamożniejszy, czyli bardziej czujny

Końcówka ubiegłego wieku to czasy, gdy wiele rodzimych biznesów odnotowało sukces. Wzrastające dochody, zmniejszające się bezrobocie sprawiły, że przeciętnego Kowalskiego było stać na więcej. Ewolucję przeszło też samo centrum handlowe w Warszawie. Zmniejszyła się jego powierzchnia handlowa, pojawiła się gastronomia i rozrywka. A co z naszymi nawykami? Poznaliśmy nowości, zapragnęliśmy więcej udogodnień. Zaczynamy wybrzydzać, składać reklamacje. Wiemy, że klient ma swoje prawa i staramy się je egzekwować. Pokochaliśmy rodzinne wyprawy do galerii handlowych. Więcej kupujemy, chętniej płacimy też za rozrywkę.

Zakupowi hurtownicy i detaliści

Jak zachowuje się klient, odwiedzający centrum handlowe w Warszawie? Dla jednych to wyprawa starannie zaplanowana, z listą sprawunków. Takie osoby rzadko odwiedzają duże sklepy. Kupują sporo, bo wolą mieć w domu zapasy. Często tak zachowuje się starsze pokolenie, przywykłe do kupowania większych ilości, jeśli tylko była ku temu okazja. Większość odwiedzających to jednak detaliści. Do dużego sklepu chodzą po kilka produktów. Tym samym potrafią go odwiedzić nawet kilkaset razy w roku. Na Zachodzie mniejsze, ale częstsze sprawunki zwykle robi się w osiedlowych sklepach. U nas w tej kategorii powodzeniem cieszą się galerie handlowe.

Sceptyczni obserwatorzy trendów

Centrum handlowe w Warszawie to idealne miejsce do podpatrywania nowinek. To tam na dziale spożywczym odkrywamy nowe produkty. Chętnie je próbujemy, ale ostrożniej wprowadzamy na stałe do naszego menu. Bardziej przekonuje nas popularny kucharz, gotujący owoce morza niż promocja krewetek na dziale spożywczym. Dzięki darmowym przekąskom degustujemy dania wegetariańskie, nowe odmiany serów. Czasem zdarza nam się kupić polecany towar, ale zwykle potrzebujemy dodatkowego impulsu na zachętę.

Badania pokazują, że gusta polskich konsumentów zmieniają się wolniej niż w innych krajach. Jeśli coś nas jednak przekona, wprowadzamy nowy produkt do naszego menu.

Informacja o ciasteczkach

Zgodnie z Art. 173, pkt. 1 Ustawy z dn. 16.11.2012 r. (Dz.U. poz. nr 1445) Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies.

Odwiedzając naszą stronę bez dokonania zmian ustawień swojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu ułatwienia korzystania z serwisu.

Publikacja artykułu

Wzbudź zainteresowanie Czytelnika i zamieść artykuł w naszym serwisie.

Szczegóły: Publikacja artykułu